Życie w klasztorze

klasztor

Życie w klasztorze wbrew pozorom nie było takie nudne na jakie wygląda.

– nie wolno było spożywać posiłków przed godziną dwunastą w południe. W niektórych zakonach w X wieku pierwszy posiłek był podawany o trzeciej po południu lub nawet o szóstej (w Wielki Post)

– ciekawy był sposób wybudzania mnichów. Otóż jeden z nich chodził z latarnia w ręku po mniszej sypialni i patrzył czy wszyscy są obudzeni. Jeśli znalazł kogoś kto jeszcze spał to wręczał mu latarnię, by szukać następnego śpiocha.

– zakonnicy często umartwiali się. Przykładowo w klasztorze walombrozjanów nowi mnisi musieli czyścić świńskie chlewy gołymi rękami. Pewni mnisi też po codziennych obrzędach przychodzili nad wykopany grób by rzucić tam garstkę ziemi – miało to przypominać o nieuchronności śmierci. Święty Stefan z Muret (założyciel grandmontanów) tak często padał twarzą do ziemi „iż stał się cały siny i odciski ukazywały się na jego kolanach, łokciach, a nawet na czole i nosie”

– jedną z zasad klasztornego życia było milczenie. Stąd też mnisi nosili ze sobą tabliczki dzięki, którymi się porozumiewali albo używali tzw. mowy znaków. Przykładowo w Cluny włożenie małego palca w usta oznaczało chleb. Jeśli chciało się placek to robiło się znak krzyża na dłoni (placek ten dzieli się na części). Znaki te były na tyle dokładne, że pozwalały odróżnić np. chleb żytni od owsianego.

– generalnie nie jadano mięsa z wyjątkiem drobiu. Tłumaczono, że ptactwo zostało stworzone w ten sam dzień co ryby, więc jest „mniej” mięsem od innych. W Cluny mięso jedzono tylko po puszczaniu krwi.

– mnisi bardzo dużo jedli. Porcja chleba wahała się od 1,5kg do 2kg, sera 70 do 110g, jarzyn od 135 do 230g, miodu od 0,6 do 1,1g, tłuszczu około 35g, soli około 20g. Wina, albo piwa pito przeciętnie 1,5l. W kaloriach wynosi to ok. 4700 dziennie. Rekordem jest Saint-Germain-des-Pres gdzie przejadano 6882 kilokalorie.

– wiersz na temat picia u zakonników:

„Kapucyn ledwie

gustuje w napitku

Celestyn tęgą

przechyli szklanicę,

Jakobin kufel za kuflem wysącza,

Lecz franciszkanin opróżni piwnicę”

– wierzono w cudowną moc habitu do tego stopnia, że samo jego ucałowanie miało zapewnić pięć lat odpustu. Czasem dla zwiększenia szansy na życie wieczne w raju ludzie polecali chować się w mniszym habicie.

– zakonnicy nie mogli nosić wąskiego obuwia ponieważ „stopy zbyt ciasno obute świadczą o grzesznym sercu… skąd bierze się złe postępowanie”

– średnio mnisi kąpali się od 2 do 4 razy do roku. Mnisi uważali brud za formę umartwiania się

 

Na podstawie

L. Moulin, Życie codzienne zakonników w średniowieczu, Warszawa 1986

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.2/10 (11 votes cast)
Życie w klasztorze, 8.2 out of 10 based on 11 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

One thought on “Życie w klasztorze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.