Znani II RP w anegdocie

Piłsudski z żołnierzami

Zbiór anegdot dotyczących znanych osób w dwudziestoleciu międzywojennym.

– pewnego razu Adolf Dymsza spacerując ze swoim wilczurem spotkał płaczącą staruszkę. Zapytał dlaczego płacze. Ta odparła, że nie zdąży na pociąg. Dymsza tak kończył swoją opowieść: „Poszczułem i zdążyła”

– pewnego razu dziennikarka chciała przeprowadzić wywiad ze Stanisławem Przybyszewskim, który znany był z tego, że często znikał na kilka dni chodząc po warszawskich knajpach. Dziennikarka zaczęła pukać, ale nikt nie otwierał. Dopiero po czasie zza drzwi odezwał się Przybyszewski, że nie może otworzyć, bo został zamknięty, by nie poszedł na wódkę. Pisarz ostatecznie zdecydował, że wywiad zostanie przeprowadzony przez zamknięte drzwi.

– powiedzenia Piłsudskiego:

„Wytworzyłem całe mnóstwo pięknych słówek i określeń, które po mojej śmierci zostaną, a które naród polski stawiają w rzędzie idiotów”

„Czego krzyczysz?… Tylko noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo!”

O programie partii, którą miał założyć: „Najprostszy z możliwych: bić kurwy i złodziei”

Komentarz dotyczący śmierci francuskiego ministra A. Brianda: „No cóż, stary był, to i umarł”

– pewnego razu Piłsudski odwiedził Egipt. Nie był jednak ciekawy jak wyglądają piramidy. Wreszcie został przekonany i podjechał limuzyną pod starożytne budowle. Marszałek popatrzył przez szybę samochodu i powiedział: „No tak, zupełnie jak na obrazkach” i po krótkim czasie zdecydował by zawrócić.

– Wieniawa – Długoszowski maił krzyknąć w pewnej kawiarni: „Żydy, wynoście się, bo mój przyjaciel endek przyszedł”

Sławoj Felicjan Składkowski

– płk. Sławojowi Składkowskiemu polska wieś zawdzięcza drewniane toalety, które zostały nazwane na jego cześć sławojkami. Składkowski tak to skomentował: „Taki mały pomniczek sobie sprawiłem”

– cytaty z Franciszka Fiszera:

„Właściwie kobiety dzielą się na dwie kategorie: damy i nie damy”

„Boga nie ma, ręczę za to swoim honorem”

„I ja brałem udział w ruchu niepodległościowym, wprawdzie w sposób raczej bierny niż czynny. Zaproszony byłem do znajomych na kolację. Kiedy przyszedłem okazało się, że przed chwilą policja wszystkich gości zabrała do cyrkułu. Musiałem zjeść dwadzieścia cztery razy”

– pewnego razu ktoś spotkał Fiszera na obiedzie, który zapytał dokąd idzie. Rozmówca powiedział, że na obiad. Fiszer stwierdził: „Szczęśliwy, a ja już po obiedzie”

Zaczerpnięte z:

M. S. Fog, Absurdy Polski międzywojennej, Poznań 2008

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
Znani II RP w anegdocie, 10.0 out of 10 based on 2 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.