W Zakładzie. Lubelski lipiec ’80

logo2

Na samym początku muszę uczciwie przyznać, że jest to mój pierwszy kontakt z historyczną grą planszową. Autorzy „W Zakładzie. Lubelski lipiec ’80” zawiesili sobie wysoko poprzeczkę poprzez umiejscowienie gry w zakładzie pracy.

 

Pierwsze wrażenie nie było pozytywne – wydawało mi się, że rozgrywka tocząca się wokół wydarzeń zakładowych będzie nudna. Tym chętniej sięgnąłem po pudełko z grą, które nawiasem mówiąc jest solidnie wykonane. Po otworzeniu pudełka zobaczyłem dużo kart, wiele żetonów, jakieś dziwne drewniane sześciany. Wydawało mi się, że gra jest bardzo skomplikowana. Nic bardziej mylnego. Może zrozumienie zasad zajmuje trochę więcej niż w grach, które znałem z dzieciństwa, ale wraz z kolejnymi rozgrywkami zaczynałem coraz więcej rozumieć.

„W Zakładzie” oferuje różnorodną formę rozgrywki. Każdy z graczy posiada swój, nieznany dla innych cel, który związany jest z wylosowaną postacią (na przykład może to być dziennikarz lub karierowicz). Jest to bardzo fajny pomysł, ponieważ wprowadza element gry psychologicznej. Parę razy zdarzyło się, że zostałem oszukany przez współgraczy, którzy udawali, że dążą do czegoś innego niż w rzeczywistości. Gracze, oprócz wylosowania swojej postaci, otrzymują żetony, które pozwalają w zależności od wylosowanego celu albo wygrać grę (po uzbieraniu odpowiedniej liczby), lub też zainwestowania w karty akcji, które nawiasem mówiąc bardzo często ratują skórę przed niechybną, wydawało by się porażką.

Rozgrywka jest ciekawa, nie za długa (zazwyczaj jest to około godziny), lecz pojawia się tutaj pewien problem. Wydaje się, że postacie nie są zbalansowane zbyt dobrze. Mam wrażenie, że część z nich ma łatwiejszą drogę do zwycięstwa, ponieważ zdarza się, że dwóch graczy wylosowuje przeciwstawne cele. A wtedy trzeci ma ułatwione zadanie. Parę razy natrafiłem na kilka nieścisłości, które instrukcja nie wyjaśniała jednoznaczny sposób.

„W Zakładzie” jest wykonana w solidny sposób. Oprawa graficzna utrzymana jest w konwencji komiksowej, co może przyciągnąć najmłodszych, którzy przy okazji nauczą się trochę historii. Bo przyznać trzeba, że autorzy bardzo sprawnie wpletli wątki historyczne w rozgrywkę. Zapewniają to karty FSC, które muszą zostać wylosowane w każdej rundzie. Dzięki temu „przeżywamy” podczas gry strajki i wydarzenia z tym związane. Dobrym posunięciem było także zamieszczenie wstępu w instrukcji, który wprowadza do historycznych realiów.

Jedyne co mogę zarzucić wykonaniu to to, że żetony po kilku rozgrywkach wycierają się i zaczynają wyglądać mało estetycznie.

Przyznaję, że początkowo podchodziłem sceptycznie co do gry. Jednak po kilku partiach „W Zakładzie” robiła się coraz ciekawsza. Nie licząc wcześniejszych kilku wymienionych wad, mogę polecić grę nie tylko osobom zainteresowanym historią, ale także tym którzy po prostu oczekują dobrej rozrywki.

Wydawca: Fabryka Gier Historycznych

Premiera: 19 kwietnia 2012

Czas gry: 60 minut

Cena: 79,95 zł

Gra udostępniona do recenzji przez  Fabrykę Gier Historycznych

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.