Veto

Veto

Akcja gry karcianej „Veto” osadzona jest w realiach XVII wieku. Każda osoba znająca historie powie, że jest to doskonały czas by umieścić w nim fabułę swojej gry.

Niestety fabuła, a raczej wstęp, jaki został przedstawiony w instrukcji nijak się na do faktów historycznych. Nie jest to wada, ale wiedzy podczas zabawy raczej nie zdobędziemy. Krótko mówiąc historia dotyczy spisku, którego celem jest królobójstwo. Jednak nie żadnego znanego nam króla lecz sułtana Ibrahima ze Stambułu.

Gra karciana „Veto” przeznaczona jest dla dwóch osób, którzy starają się przejąć punkty nazwane kreskami. Do rozpoczęcia rozgrywki potrzebny jest zestaw startowy. Otrzymałem Wiśniowieckich oraz Radziwiłłów. Oczywiście nie są to jedyne frakcje, które możemy wybrać. Oprócz tego dostępni są Awanturnicy, Dworscy oraz Osmanowie. Zaznaczyć trzeba, że jak to w innych tego typu grach bywa Veto również posiada aspekt kolekcjonerski, a więc można poprzez kupno nowych kart i dodatków zbudować własną, niepowtarzalną talię.

Karty zostały wykonane w bardzo ładny sposób. Każda z nich posiada ręcznie rysowany wizerunek postaci, oddziału, posesji czy też innego typu, który występuje w rozgrywce. Część kart posiada krótki cytat, który wprowadza w klimat. Osoby znające twórczość Jacka Komudy (polecam) na pewno nie będą zawiedzione. Niestety (dla historyków) pojawiają się też postacie wymyślone. Moim zdaniem nie jest to żadna wada, ponieważ wprowadzeni bohaterowie są powszechnie znani. Pochodzą zazwyczaj z twórczości Henryka Sienkiewicza.

Przyczepić muszę się paru spraw technicznych. Kreski (o które walczy się podczas rozgrywki) zostały przedstawione na instrukcji w inny sposób niż te, które otrzymałem w zestawie. Podobnie sprawa ma się z dukatami, które niestety w rzeczywistości okazały się brzydkie i niezbyt czytelne. Do tego pudełka, w których została umieszczona gra są nie najlepszej jakości i przy wielokrotnym otwieraniu i zamykaniu szybko zaczynają wyglądać mało estetycznie. Może inne zestawy (nie startery) są zapakowane lepiej, ale oceniam to co właśnie dostałem.

Czas na to co jest najważniejsze, czyli rozgrywka. Dla „Kuźni Gier”, wydawcy, powinni się liczyć przede wszystkim nowi gracze. W ten sposób instrukcja nabiera szczególnego znaczenia. A ta jest po prostu słaba. Jest składana jak ulotka w lekach i w sumie zawiera nie za wiele treści. Na szczęście zamieszczony jest w niej adres do strony internetowej, na której możemy znaleźć pełna instrukcję obsługi.

Sama rozgrywka na początku wydaje się bardzo skomplikowana. Niech o ogromie zasad świadczy ilość stron w instrukcji, która wynosi 30. W początkowych rozgrywkach faktycznie grało się dość trudno. Często trzeba było sięgać po podpowiedź, do tego zastanawiając się czy ma pewno podjęło się słuszną decyzję. Kiedy przejdzie się już ten mało miły moment to rozgrywka staje się coraz ciekawsza. Veto jest grą wymagającą, ale dającą w zamian dużo satysfakcji.

Wydaje się, że Veto jest raczej przeznaczona dla osób, które miały już styczność ze światem gier karcianych. Dla osób, którzy lubią XVII wiek w Polsce jest bardzo dobrą pozycją. Kiedy już gra Cię wciągnie można wziąć udział w turniejach organizowanych przez wydawcę. Dla mnie Veto okazało się zbyt wymagające. Raczej nie da się jej opanować w kilka chwil i nie wiem czy przeciętny gracz będzie miał ochotę aby wtajemniczać w zasady nowe osoby. Dla tych, którzy już wiedzą o co chodzi może zapewnić wiele miłych chwil.

Wydawca: Kuźnia Gier

Cena: 29,99 (za jeden zestaw)

Data wydania: 2012

Strona internetowa: www.veto2ed.pl

WYJAŚNIENIE

Dostałem maila o takiej treści: „Fabuła rozpoczęła się w 1648 r. po śmierci Władysława IV. Obecnie w świecie gry mamy rok 1651. Fakt, że królem Polski jest Ibrahim, wynika z tego, że gracze biorący udział w oficjalnych organizowanych przez nas turniejach Veto mają wpływ na rozwój linii fabularnej (co po części jest też dla nich dodatkową atrakcją i zachętą do aktywnego grania turniejowego). Akurat tak się złożyło, że w Indywidualnych Mistrzostwach Polski w zeszłym „sezonie” gry zwyciężył gracz reprezentujący frakcję Osmanów – dlatego też jego elekt został w nowym sezonie królem.”

To świetny pomysł aby gracz miał szansę wpływania na rozwój fabuły w grze.  Tworzenie własnej wersji historii to bardzo ciekawa rzecz. To bardzo dobrze, że Veto żyje swoim życiem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Veto, 10.0 out of 10 based on 1 rating
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

3 thoughts on “Veto

  1. Do wprowadzania do gry nowych graczy służą tzw. demo decki. Są okrojone z niektórych elementów gry (oddziały, pole karmazynów itp.) przez co łatwiej zrozumieć podstawowe założenia. Dodatkowo wszystkie karty są ponumerowane i w takiej kolejności gracze powinni rozgrywać pierwszą partię. W niektórych miastach (np. co miesiąc we Wrocławiu) organizowane są turnieje dla początkujących podczas których tłumaczymy zasady a następnie przeprowadzamy turniej, w których główną nagrodą jest jeden zestaw startowy. Sam zaczynałem na tego typu turnieju i jest idealny sposób na wprowadzeni do gry.
    Same zestawy startowe są więc drugim krokiem w nauce. Każda frakcja posiada w starterze zarówno oddziały jak i postacie ze słowem kluczowym Karmazyn, co pozwala graczom zapoznać się z tymi 2 nowymi i ważnymi elementami rozgrywki. Dalej to już tylko składanie własnych kredensów i gra turniejowa 😉

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. "Raczej nie da się jej opanować w kilka chwil i nie wiem czy przeciętny gracz będzie miał ochotę aby wtajemniczać w zasady nowe osoby." – to zależy od gracza 🙂 szereg miast ma swoje środowiska vetowych graczy, które są zdecydowanie otwarte dla nowych graczy, i raczej chętnie podejmują próby pobieżnego wyjaśnienia zasad, czy złożenia pierwszej talii z aktualnie dostępnych kart.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    1. Chodziło mi raczej o gracza, który nie jest zainteresowany grą turniejową, a chce po prostu od czasu do czasu zagrać w ciekawą grę.
      Doceniam całą scenę gry Veto. Uważam to za świetną rzecz, ale oczywiście nie dla wszystkich. Nie każdy będzie tak wkręcony w to.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.