Stig Dagerman – Niemiecka jesień. Reportaż z podróży po Niemczech

Niemiecka jesień

„Niemiecka jesień” to książka dla polskiego czytelnika trudna. Ukazuje ona naród Niemiecki jako ten, który również poniósł wielką ofiarę podczas II wojny światowej. Nasi zachodni sąsiedzi to nie tylko oprawcy z karabinem w ręku, ale także głodujące dzieci czy staruszkowie zamieszkujący w piwnicach zalanych wodą.

Stig Dagerman to szwedzki pisarz i dziennikarz. Rok przed :”Niemiecką jesienią” zadebiutował powieścią zatytułowaną „Ormen”. Dagerman dokonał rzeczy niezwykłej. W tych trudnych czasach, mowa tutaj o roku 1946, udaje mu się pisać z obiektywizmem, bez zbędnego budowania emocji czy też moralizowania i krytyki pokonanych Niemców. Zasługuje to na uznanie ponieważ autor był wtedy w młodym wieku (niewiele ponad dwadzieścia lat), a jak wiadomo, nie sprzyja to obiektywnym, wyważonym sądom.

Niemiecka jesieńMimo przyjęcia takiego sposobu pisania reportażu zawarta jest bardzo duża dawka emocji. Dagerman nie musiał stosować żadnych sztuczek dziennikarskich, wystarczyło, że umiejętnie podawał fakty by pokazać, że Niemcy są również ludźmi. Nie chodziło mu w żaden sposób o budowanie współczucia dla tego narodu, ale na profesjonalnym przedstawieniu faktów oraz wydarzeń. Na uwagę tutaj zasługują fragmenty dotyczące sprzedawcy narzędzi do obierania ziemniaków, który zarabiał dzięki temu, że jego przyrząd dawał najbardziej cienkie obierki. Doskonale wskazuje to na skalę głodu panującego w wyniszczonych Niemczech. Ocenę moralną pozostaje tutaj czytelnikowi.

W reportażu przedstawieni są zwykli ludzie, którzy bardzo często nie rozumieją dlaczego spotkała ich aż tak wielka kara za popełnione zbrodnie. Widzimy kobiety oddające się alianckim żołnierzom za czekoladę, dzieci, które kradną jedzenie po to, by zanieść je dla swoich rodzin w zniszczonych zalanych wodą piwnicach.

Dla osób zainteresowanych historią drugiej wojny światowej jest to doskonały dokument pokazujący jak wyglądały niemieckie miasta po bombardowaniu. Jak naród niemiecki radził sobie po największej wojennej klęsce, którą doświadczył. Jak wysoka była cena za uwierzenie w zbrodnicze poglądy Adolfa Hitlera. Mimo tego, warto pochylić się także nad losem osób, które był od zawsze przeciwni partii nazistowskiej. Oni też cierpieli.

Reportaż Dagermana wzbogacony jest o przedmowę pani Elfriede Jelinek, austriackiej noblistki z 2004 roku. Niestety nie jest to najlepszy wstęp. Szczerze mówiąc zamiast zachęcać do przeczytania to zniechęcał poprzez dość trudny język, bardziej przypominający filozofię niż historię.

„Niemiecka Jesień. Reportaż z podróży po Niemczech” polecam każdej osobie, która jest przekonana, że Niemcom należały się jak najgorsze warunki bytowe po wojnie. Dagerman nie rozgrzesza ich, ale pokazuje wszystko z innej strony. Jeśli chcemy być osobami, które wyrabiają sobie obiektywny osąd to zdecydowanie warto sięgnąć po ten reportaż.

Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Czarne: www.czarne.com.pl

Wydawnictwo:  Wydawnictwo Czarne

Data wydania: styczeń 2012

Liczba stron: 112

Cena: 29,50 zł

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
Stig Dagerman - Niemiecka jesień. Reportaż z podróży po Niemczech, 10.0 out of 10 based on 2 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.