Starożytna prostytucja

prostytucja

„Usuń prostytucję ze społeczeństwa, a rozpusta rozszaleje się wśród kobiet uczciwych. Prostytucja w mieście jest jak ściek w pałacu. Zlikwidujesz ściek, to cały pałac zacznie śmierdzieć” – św. Augustyn

-wg Herodota w Babilonii istniała jednorazowa prostytucja sakralna:

Każda niewiasta musi w tym kraju raz w życiu usiąść w świątyni Militty i oddać się jakiemuś cudzoziemcowi (…) Jeżeli niewiasta raz tam usiądzie, nie może wrócić do domu, aż jakiś cudzoziemiec rzuci jej na łono srebrną monetę i poza świątynią cieleśnie się z nią połączy. (…) Po oddaniu się i spełnieniu świętego obowiązku wobec bogini wraca do domu i od tej chwili, choćbyś jej nie wiem ile dawał, nie posiądziesz jej

– w Grecji kobiety umieszczały napis na spodzie sandałów : „Pójdź za mną” Dzięki temu w pyle dróg odbijał się zachęcający tekst.

– Demostenes: „Mamy utrzymanki dla rozkoszy, nałożnice jako nasze stałe otoczenie, a żony, by rodziły na prawe dzieci i były nam wiernymi gospodyniami”

– panie organizowały sobie konkursy. Oto konkurs na najpiękniejsze pośladki opisany przez Alkifrona w Listach heter:

I pierwsza Myrrina, rozwiązawszy pasek – bieliznę miała jedwabną -zakołysała przeświecającymi przez nią biodrami, które drżały jak zsiadłe mleko, a patrzyła przy tym w tył na ruchy swej pupki. Lekko jak w grze miłosnej westchnęła tak, że na Afrodytę, zmieszałam się. Tryallis też nie zawiodła, pobiła ją w bezwstydzie: „Nie podejmę współzawodnictwa w szatkach tak przezroczystych, bez mizdrzenia się, niech będzie tak jak na zawodach. Zapasy nie lubią osłonek”. Zrzuciła chitonik i przegiąwszy się nieco w biodrach powiada: „Patrz, obejrzyj sobie tę barwę, Myrrino, jak nieskazitelna, jak bez plamki, patrz na różowości bioder tutaj, na przejście ku udom, ani za tłuste, ani za chude, na dołeczki na wzgórkach. Na Zeusa, nie trzęsą się jak u Myrriny” – uśmiechnęła się figlarnie i zakręciła pupką tak, że ruch drganiami przebiegł powyżej bioder…”

-prostytucja wywodzi się od czasownika prostituo, – ere co znaczy wystawiać się na sprzedaż

– W Rzymie przez jakiś czas nierządnice nosiły specjalny strój: czerwone buty, blond peruki oraz czepek

Klient z prostytutka

– Kommodus miał utrzymywać 300 kobiet. Miał także tyle samo mężczyzn.

– W Rzymie istniało zróżnicowanie wśród kobiet pracujących w ten sposób.

dorides pracowały stojąc nago przy otwartych dniach

lupae przyciągały klientów wyciem niczym wilki

aelicariae – łączyły nierząd ze sprzedażą ciastek

bustariae – pracujące także jako płaczki na cmentarzach

bilitidae – łączyły z pracą alkohol

gallinae – trudniły się także kradzieżą

diabolares – brały za usługi tylko dwa obole

fellatrices  – chłopcy specjalizujący się w usługach oralnych

– św. Maria Egipcjanka wybrała się na pielgrzymkę do Jerozolimy po drodze świadcząc usługi napotkanym mężczyznom. Ostatecznie nawróciła się i została ascetką.

– Kościół Katolicki uważa prostytucję za grzech, co wiąże się z pokutą:

Kodeks kanoniczny karał wykroczenia seksualne z całą surowością prawa. Wszetecznictwo  między osobami stanu wolnego karane było według dekretu św. Grzegorza dziewięcioletnią pokutą, a przez trzy ostatnie lata pokuty leżenia krzyżem podczas Mszy. Za czasów świętego Bazylego przestępstwa przeciw naturze karano piętnastoletnią pokutą, w tym cztery lata leżenia krzyżem. Mężczyzna, dopuszczający się cudzołóstwa lub bigamii, był karany czteroletnią pokutą. Nierządnicę karano trzyletnią pokutą. Na przestępnych diakonów nakładano karę degradacji z urzędu i kilkunastoletniego umartwiania ciała

Na podstawie: M. Karpiński, Najstarszy zawód świata, Warszawa 2010

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.6/10 (16 votes cast)
Starożytna prostytucja, 9.6 out of 10 based on 16 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

7 thoughts on “Starożytna prostytucja

    1. Poczytaj o wcześniejszym życiu św. Augustyna, gdy poznasz fakty z jego życia to może Cię to tak bardzo nie zdziwi :). To bardzo ciekawa postać.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  1. A to ciekawa historia. W końcu prostytucja to najstarszy zawód świata, więc nie ma się co dziwić, że był obecny i w tamtych czasach.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Prezentując temat proponuję korzystać z opracowań naukowych. Zaufanie w tym względzie, co do metodologii badań, budzi niewątpliwie James George Frazer – profesor antropologii społecznej, folklorysta i filolog klasyczny, historyk religii, autor modelu ewolucji kulturowej ludzkości. W dziele „The Golden Bough. A Study in Magic and Religion”, w sprawie rytuału Adonisa, podczas świąt Adonisa obchodzonych w Azji Zachodniej i na wyspach greckich, James G.Frazer pisze m.in:

    Wyspa Cypr leży o jeden dzień drogi okrętem od brzegów Syrii… Bogate kopalnie miedzi, lasy jodłowe, majestatyczne cedry przyciągały naturalnie Fenicjan, lud kupców i żeglarzy. Obfitujący w zboże, wino i oliwę Cypr był dla nich ziemią obiecaną w porównaniu ze skąpą przyrodą ich ściśniętego między górami i morzem kraju. Toteż osiedlili się na Cyprze już bardzo dawno i byli tam jeszcze długo po osiedleniu się Greków na jego brzegach. z inskrypcji wiemy, że do czasów Aleksandra Wielkiego fenicki król panował w Kition, Chettim Hebrajczyków. Semiccy osadnicy przywieźli oczywiście swych bogów z ojczyzny. Czcili oni Baala libańskiego, który mógł zresztą być Adonisem, a w Amathus na południowym wybrzeżu ustanowili kult Adonisa i Afrodyty czy raczej Astarte. Tutaj, podobnie jak w Byblus, obrządki tak bardzo przypominały egipski kult Ozyrysa, że niektórzy identyfikowali nawet Adonisa Amatejskiego z Ozyrysem.
    Ale wielkim ośrodkiem kultu Afrodyty i Adonisa na Cyprze było Pafos na południowo-zachodnich krańcach wyspy… Według Herodota założone zostało przez fenickich kolonistów z Askalonu, ale jest też możliwe, że przed przybyciem Fenicjan była tu już czczona lokalna bogini płodności i że przybysze utożsamili ją z ich Balaath względnie Astarte, do której była tak bardzo podobna. Skoro więc dwie boginie mogły się w ten sposób stopić w jedną, to jest prawdopodobne, że obie były wersjami wielkiej bogini macierzyństwa i płodności, której kult był, jak się zdaje, od najdawniejszych czasów rozpowszechniony w całej Azji Zachodniej.
    …Na Cyprze zwyczaj nakazywał, by wszystkie kobiety przed małżeństwem prostytuowały się z obcymi w świątyni bogini bez względu na to, pod jakim imieniem ona występowała, Afrodyty, Astarte czy jakimś innym. Podobne obyczaje istniały w wielu częściach Azji Zachodniej. Niezależnie od motywów zwyczaj ten niewątpliwie nie był traktowany jako orgia zmysłów, lecz jako uroczysty religijny obowiązek spełniany w służbie wielkiej bogini, Matki Azji Zachodniej. Imię jej zmieniało się w różnych miejscowościach, ale istota pozostawała wszędzie ta sama. W Babilonie każda kobieta, biedna czy bogata, musiała raz w życiu ulec obcemu w świątyni Mylitty, to znaczy Astarte, czyli Isztar, i oddać bogini pieniądze zarobione w tym uświęconym nierządzie. Święte przybytki zatłoczone były kobietami czekającymi na spełnienie obrządku. Niektóre musiały czekać latami. W Syrii, w Heliopolis, czyli Balbeku, słynącym z imponującego majestatu ruin świątyni, obyczaj miejscowy nakazywał, by każda niewiasta oddała się obcemu w świątyni Astarte — zarówno matrony, jak i młode panny dawały w ten sposób dowody swej wierności bogini. Cesarz Konstantyn zniósł zwyczaj, zburzył świątynię i na jej miejscu wybudował kościół. W świątyniach fenickich kobiety oddawały się prostytucji w służbie religii, wierząc, że swym zachowaniem mogą przebłagać boginię i zyskać jej przychylność. „Prawem było u Amorytów, by niewiasta, która miała wstąpić w związki małżeńskie, siedziała przez siedem dni jako nierządnica przy bramie”. W Byblus ludzie golili głowy raz do roku na znak żałoby po Adonisie. Kobiety niechcące poświęcić swych włosów musiały oddawać się obcym w określonym dniu święta, a pieniądze tym sposobem zarobione poświęcone były bogini. Grecki napis odnaleziony w Tralles w Lydii dowodzi, że praktyka prostytucji obrzędowej przetrwała w tym kraju aż do II wieku naszej ery. Napis ten mówi o pewnej kobiecie, Aurelii Aemilii; nie tylko ona sama na rozkaz boga służyła mu jako prostytutka, ale także matka jej i inne kobiety jej rodu czyniły to samo przed nią. Publiczny charakter napisu wyrytego na marmurowej kolumnie, wspierającej ofiarę wotywną, świadczy o tym, że taki tryb życia i takie pochodzenie nie przynosiły hańby. W Armenii najszlachetniejsze rodziny poświęcały swe córki służbie bogini Anaitis w jej świątyni w Acilisena, gdzie panny pełniły obowiązki prostytutek na długo przed wyjściem za mąż. Nikt nie miał żadnych skrupułów, biorąc taką pannę za żonę, gdy kończył się okres jej służby. W Komana w Poncie bogini Ma służyły dziesiątki świętych nierządnic, a tłumy mężczyzn i kobiet przybywały z okolicznych miast i wiosek na odbywające się co dwa lata uroczystości lub też zjawiały się w innych porach, by złożyć śluby bogini.
    Analiza odnośnych przekazów prowadzi do wniosku, że wielka Bogini Matka, uosobienie wszystkich sił rozpłodowych przyrody, czczona była pod różnymi imionami, ale przy zachowaniu zasadniczego podobieństwa mitów i rytuału przez wiele ludów Azji Zachodniej. Bogini występuje z kochankiem, a raczej serią kochanków, boskich, a przy tym śmiertelnych, z którymi kojarzyła się co roku, a związek ich niezbędny był dla rozmnożenia roślin i zwierząt. Bajeczny ten związek boskiej pary był naśladowany, a nawet zwielokrotniany na ziemi w realnym, chociaż chwilowym stosunku seksualnym ludzi w świątyni bogini, co zapewniało owocowanie ziemi oraz płodność ludzi i zwierząt.
    Twórcą obyczaju prostytucji rytualnej w Pafos miał być król Kinyras, a praktykowały go rzekomo jego córki, siostry Adonisa, które ściągnąwszy na siebie gniew Afrodyty, kojarzyły się z obcymi i dokonały życia w Egipcie. W tej wersji legendy gniew Afrodyty jest prawdopodobnie późniejszym dodatkiem jakiegoś dziejopisa, dla którego obyczaje obrażające jego poczucie moralne mogły być jedynie karą nakazaną przez boginię, a nie ofiarą, której wymaga od swych wyznawców. Tak czy inaczej, opowieść wskazuje na to, że księżniczki pafijskie musiały podporządkować się obyczajowi tak samo jak kobiety niskiego stanu.
    Niektóre z opowieści o Kinyrasie, protoplaście królów-kapłanów z Pafos i ojcu Adonisa, zasługują na naszą uwagę. Słyszymy więc przede wszystkim, że spłodził on syna, Adonisa, w kazirodczym związku ze swą córką, Myrrhą, podczas święta bogini zboża, gdy przybrane w białe szaty kobiety winny były składać wieńce ze zboża jako pierwociny plonów i ściśle przestrzegać przez dziewięć dni czystości. W legendach napotykamy wiele podobnych przykładów kazirodztwa królów z własnymi córkami. Nie wydaje się prawdopodobne, by podania takie nie miały żadnych podstaw, i chyba równie nieprawdopodobne jest, by odnosiły się one jedynie do przypadkowych wybuchów nienormalnej żądzy. Podejrzewamy raczej, że oparte są na dorocznych obyczajach przestrzeganych z określonych powodów w pewnych specjalnych okolicznościach. Otóż w krajach, w których następstwo tronu było jedynie po kądzieli, gdzie zatem król sprawował władzę jedynie dzięki małżeństwu z następczynią tronu, będącą prawdziwą władczynią, zdarzało się często, że książę poślubiał własną siostrę, by wraz z jej ręką otrzymać koronę, która w innym wypadku przypadłaby obcemu mężczyźnie, być może nawet cudzoziemcowi. Czy ta sama zasada dziedziczenia nie mogła być przyczyną kazirodczego stosunku z córką? Logicznym bowiem następstwem takiej zasady byłoby to, że król zobowiązany był zwolnić tron po śmierci swej żony-królowej, ponieważ przebywał na nim jedynie dzięki poślubieniu jej. Zakończenie związku małżeńskiego przekreślało jego prawa do tronu, które obecnie przechodziły na męża jego córki. Jeśli więc król pragnął panować po śmierci swej żony, mógł to uczynić legalnie, jedynie poślubiając córkę i w ten sposób za jej pośrednictwem przedłużając swe prawa do tytułu należącego uprzednio do jej matki…
    JAMES GEORGE FRAZER – ZŁOTA GAŁĄŹ. WYDAWNICTWO KR, WARSZAWA 2002. Polecam lekturę całości tego dzieła.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.