Staropolskie zwyczaje

Dworek we wsi Wroceniu

Poznaj zwyczaje naszych przodków

– początkowo małym dzieciom podawano papkę złożoną z chleba, cukru, masła i piwa
– pewne matki dawały dzieciom wódkę – dzieci, które spróbowały tego trunku miały się zniechęcić do jego smaku i w przyszłości brzydzić się nim. Kitowicz pisze jednak, że to nieprawda i „wyrastali z takich dzieci główni pijacy i pijaczki”
– o Kozakach:

Żon nie mieli ani kobiety żadnej między sobą nie cierpieli; a kiedy który został przekonany, że kędy za granicą miał sprawę z kobietą, tedy takowego do pala w kureniu, z którego był, za dekretem przywiązanego, póty tłukli polanami, to jest szczypami drew, póki go nie zabili, pokazując na pozór, jakoby czcili stan czystości; dla czego też nazywali się powszechnie mołojcami, to jest młodzieńcami, gdy w samej rzeczy prowadzili życie bestialskie, mażąc się jedni z drugimi grzechem sodomskim albo łącząc z bydlętami, na które sprośności, samej naturze obmierzłe, nie było żadnej kary, jakby uczynek z kobietą był plugawszy niż z kobyłą albo z krową.

– Kozacy często popełniali przestępstwa. Polacy karali ich w bardzo okrutny sposób:

Komendanci polscy, wielu dostali żywcem hajdamaków, żadnego nie pardonowali, lecz zaraz na placu albo wieszali na gałęziach, albo jeżeli mieli czas, żywcem na pal wbijali; która egzekucja takim szła sposobem: obnażonego hajdamakę położyli na ziemi na brzuch; mistrz albo który chłop sprawny do egzekucji użyty naciął mu toporkiem kupra, zacierany pal ostro z jednego końca wetchnął w tę jamę, którą gnój wychodzi z człowieka, założył do nóg parę wołów w jarzmie i tak z wolna wciągał hajdamakę na pal rychtując go, aby szedł prosto. Zasadziwszy hajdamaka na pal, a czasem i dwóch na jeden, kiedy było wiele osób do egzekucji, a mało palów, podnosili pal do góry i wkopywali w ziemię. Jeżeli pal wyszedł prosto głową lub karkiem, hajdamak prędko skonał; lecz jeżeli wyszedł ramieniem albo bokiem, żył na palu do dnia trzeciego, czasem wołał horyłki, to jest gorzałki, i pił podaną sobie.

– wśród żołnierzy modne było czernienie sobie wąsów:

Do szwarcowania wąsów używali mikstury z smoły i żywicy rozgrzanej, zasłaniając wargę grzebieniem żelaznym lub mosiężnym od sparzenia; a gdy już wąs był napuszczony maścią przerzeczoną, rozczesowano go tymże grzebieniem, nad świecą rozgrzanym, do proporcji przepisanej sztafirując w górę. Była to mała tortura dla żołnierzy, bo niejeden nieostrożnym pociąganiem grzebienia gorącego sparzył sobie nos albo wargę; musiał jednak ten ból przyjmować, ochraniając się od większego – po plecach – za niekształtne wąsów wysztafirowanie. Gdy miazga owa stężała na wąsach, utrzymowała długi czas jego proporcją, z małą kiedy niekiedy poprawką, tak iż wąs nastrojony nie wypadał z trybu swego ani przez ochędóstwo nosa, byle ostrożne, ani przez deszcz, ani przez mróz, który się go nie tak chwytał jak nie szwarcowanego.

– do sukni przypinano sobie małe krzyżyki, z którymi wiąże się pewna anegdota:

(…)o których Włosi przez swawolą zrobili przysłowie: „Pur non pisiare” (aby go kto nie ojszczał), czyniąc aluzją do muru na który, gdy w jakim miejscu znęcą się przechodzący Włosi wypuszczać urynę, właściciel muru robi tam krzyż z napisem: „Per amorem Dei nolite pisiare”, tym sposobem zapobiegając dalszej ruinie muru, a więc przez tradukcją, gdy na kim widzą krzyżyk wyszywany, mówią: „Przypiął sobie krzyż, aby go kto nie ojszczał.”

– biedniejsi jeździli wozem na dwóch kółkach ciągniętym przez jednego konia. Zdarzało się, że młodzi ludzie widząc taki rodzaj środka komunikacyjnego wołali za nim „Bieda jedzie, bieda” do czasu aż nieszczęsny powóz nie zniknął z nim z oczu.

Karoca z XVIII wieku

– z karetą wiąże się pewna anegdota, która dotyczy księcia Czartoryskiego:

Trafiło się jednego razu, że książę Czartoryski, kasztelan wileński, który był garbaty, użył tego sposobu: wyszedłszy z senatu sam jeden, niepostrzeżony od swojej liberii, trafunkiem postrzegłszy karetę swoją blisko stojącą, poszedł pieszo i wsiadł do niej właśnie wtenczas, gdy stangret jego najbardziej wrzeszczał: „A siadajże, skurwysynu garbusie!” Książę się mu z karety odezwał: „Jestem ja tu już, panie Matiaszu!” (tak było imię stangretowi). Na to stangret przelękniony: „Ha, kiedy tu wasza książęca mość jesteś, to ja nie będę!”, i natychmiast uciekł; darmo książę wołał za nim prosząc, aby się wrócił, zaklinając się na wszystkie obowiązki, że mu nic nie będzie. Stangret słusznie kalkulując u siebie, że zarobił na sto kijów, więcej się nie powrócił.

– woźnicom często się nudziło, dlatego zabawiali się krzycząc na białogłowe: „Ta moja ku… Łżesz, nie twoja, moja. Ta z księdzem spała. Ta z moim panem spała. Ta z Żydem. Ta zarobiła tynfa”

– ciekawym zwyczajem był kulig. Otóż dwóch czy trzech sąsiadów zmawiało się ze sobą, zabierało swoje rodziny i wyjeżdżało na sankach, karetach wozach itd do najbliższego sąsiada. Tam zostawali tak długo aż nie zjedli i nie wypili wszystkiego. Ogołocony sąsiad zabierał się z nimi do kogoś innego i sytuacja się powtarzała.

– zdarzało się, że łapano dziewczynę służebną i zaprzęgano do kloca przyczepionego łańcuchami. Dziewczyna ciągnęła go póki nie znaleziono następnej. Tradycyjnie była to kara za odrzucenie zalotnika od siebie. Kara dla dorosłych, które nie miały męża. Działo się to w ostatnie dni karnawału.

– chłopcy robili ze słomy Judasza, a następnie wyciągali go na wieżę kościelną. Zrzucali kukłę z niej, a następnie już na ziemi okładali ją kijami. Jeśli przypadkowo przechodził tamtędy jakiś Żyd, to ciosy kierowane były w niego.

– w Wielki Piątek wieszano śledzia na wierzbie albo innym drzewie karząc go za to, że przez sześć tygodni panował nad mięsem. Panował wtedy post i można było jeść  ryby zamiast mięsa.

– popularna była tabaka:

W początkach panowania Augusta III zjawiła się w Warszawie jedna Włoszka z miasta Sirakuzys, od którego mianowała się i pisała Syrakuzana; ale pospólstwo warszawskie, a od niego wszystko inne całego kraju, zepsutym słowem zwało ją Srajkozina. Ta tedy pani wymyśliła tabakę proszkową w takich ziarnach jak proch ruszniczny i takiego koloru; wchodziły do tej tabaki prócz tytuniu, który był pierwszą i główniejszą materią tabaki, lewanda albo też olejek pomarańczowy. Kiedy tabaka była zaprawna lewandą, zwała się lewandową; kiedy olejkiem pomarańczowym, zwała się pargamutą; do obudwóch zaś gatunków przydawano koperwas dla czarności i szczypania, urynę ludzką dla lipkości i lepszego granizowania się tejże tabaki.

– Polacy o ziemniakach:

Długo Polacy brzydzili się kartoflami, mieli je za szkodliwe zdrowiu, a nawet niektórzy księża wmawiali w lud prosty takową opinią, nie żeby jej sami dawali wiarę, ale żeby ludzie, przywyknąwszy niemieckim smakiem do kartoflów, mąki z nich jak tamci nie robili i za pszenną nie przedawali, przez co by potrzebującym mąki przez się pszennej do ofiary ołtarzowej, mąką kartoflową, choćby i z pszenną zmięszaną, zawód świętokradzki czynili.

Na podstawie:

J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, Warszawa 1985

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.6/10 (21 votes cast)
Staropolskie zwyczaje, 8.6 out of 10 based on 21 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

5 thoughts on “Staropolskie zwyczaje

  1. Akurat opisany tu sposób czernienia wąsów dotyczy drabantów królewskich, a więc Niemców, którzy według regulaminu wąsy mieć musieli. Jak kto nie mógł zapuścić to sobie sztuczne go zębów za pomocą druta mocował. W polskich chorągwiach tego obowiązku nie było i Polacy tej metody nie stosowali, więc ciężko to zaliczyć do obyczajów staropolskich.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: +5 (from 7 votes)
  2. Ale super artykuły! Strasznie się uśmiałam, w szczególności z tej historii z karetą. 😉 „A siadajże, skurwysynu garbusie!”- prawie padłam ze śmiechu! 🙂

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: +1 (from 1 vote)
  3. Przyznaje się. W ogóle nie znam tej historii. A jest naprawdę interesująca. Na lekcjach historii bardzo rzadko można usłyszeć takie historię. Choć moja nauczycielka jest naprawdę wyjątkowa, i opowiada Nam naprawdę dużo. Lekcja jednak ma tylko 45 minut..

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.