W XIX wieku dzieci przynosiły bociany.
- zwierzenia Magdaleny Samozwaniec („Maria i Magdalena”): „Doprawdy nie było się od kogo dowiedzieć. Ile razy na obiedzie był jakiś wujek lub starszy kuzyn, zadawały mu przy czarnej kawie te niedyskretne pytania (…).
– Wujku, wujek taki kochany… wujek nam powie, skąd się dzieci biorą? (…)
Lata biegły, dziewczynki podrastały i wciąż nie bardzo wiedziały, jak to z tymi dziećmi i co młode małżeństwo robi ze sobą po ślubie. Lilka, która zaczytywała się w zbiorkach ówczesnej poezji (…) doszła do wniosku, że >>coś się robi z piersiami <<, z czym się zaraz zwierzyła Madzi”
- mali ludzie często dowiadywali się o tym od służących. Beniamin Rosenblum przestrzegał: „Nie dozwalać dzieciom bawić się z lokajami, sługami itp. Ludzie ci, często bardzo zepsuci (…), używając wyrażeń sprośnych, budzą nieczyste myśli w młodzieży; żarty ich często połączone bywają z łechtaniem części rodnych. Szkaradny ten zwyczaj u niektórych nawet matek, ciotek, mamek, nianiek, szczególniej doświadcza się na dzieciach w pierwszych latach ich wieku; ktokolwiek zatem kocha swe dzieci, niech strzeże je od tego, jak od złego powietrza”
- fragment z pewnej ankiety: „Pamiętam, iż we wczesnym dzieciństwie bardzo lubiłem, kiedy mię pieściła ładna służąca, doświadczałem przy tem podrażnienia płciowego, co doprowadziło do wczesnego samogwałtu”
– w 1841 lekarz B. Rosenblum napisał „Onanizm. Zbiór niezbędnie potrzebnych wiadomości i rad dla rodziców, opiekunów i nauczycieli niemniej dla każdego przyjaciela ludzkości celem uratowania młodzieży od okropnych skutków samogwałtu”. Podaje tam przykłady osób, które dopuszczały się tego występku. Jedenastoletni Władysław oddawał się „plugawej bezecności”, co spowodowało problemy ze wzrokiem, z pamięcią. Doprowadziło to także do wielkich problemów w nauce. Koniec swojego życia spędził w „szpitalu waryatów” gdzie zmarł. Rosenblum podaje więcej takich przykładów.
- były jednak sposoby na walkę z tym niecnym procederem. Należało skłaniać dzieci do pracy fizycznej. Nie wolno było zostawiać dzieci w łóżku po przebudzeniu, ponieważ „umysł niczym się nie zajmuje, jak obudzeniem imaginacyi, która tworząc obrazy plugawe, przynosi szwank duszy i ciału”. Oprócz tego trzeba było unikać ciepłych i obcisłych ubrań. Nie wolno było jeść kapusty, fasoli, jajek oraz ciężkostrawnego mięsa.
Na podstawie:
A. Lisak, Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku
Zdjęcia pochodzą z:







Zarówno walenie konia jak i brandzlowanie się kobiet znane jest od zawsze i będzie do zawsze.