Sądy Boże

Stosowane do wykrywania przestępstw w średniowieczu. Bezgranicznie wierzono w ich uczciwość.

– Karol Wielki nakazywał, by: „wszyscy wierzyli sądowi bożemu bez wahania”

– najczęstsze ordalia (sądy Boże) to: pojedynek, próba ognia, rozpalonego żelaza, gorącej wody, losowanie, próba zimnej wody oraz poświęconego kęsa

– podczas pojedynku walczono pieszo przy użyciu mieczy albo maczug. Zwycięstwo w takim pojedynku było dowiedzeniem niewinności. Jeśli jedna ze stron obawiała się takiego rozwiązania to stosowano próbę krzyża, która polegała na tym, że ludzie stawali pod krzyżem unosząc ręce do góry. Kto pierwszy nie wytrzymał i je opuścił był winny zarzucanych mu czynów.

– próba ognia polegała na przejściu po rozżarzonym węglu, lub wzięciu do ręki rozpalonego przedmiotu albo włożeniu ręki do wrzącej wody. Jeśli rana goiła się w odpowiednim czasie – to osoba była niewinna. Jeśli goiła się długo – to stanowiło to znak przestępstwa.

– próba losowania była stosowana, kiedy zabójstwo zostało popełnione w tłumie ludzi i nie wiadomo kto jest sprawcą. Wtedy też krewni ofiary zbierali siedmiu ludzi, spośród których mieli wybrać winnego.

– próba poświęconego kęsa polegała na połknięciu kawałka poświęconego chleba. Jeśli ktoś przy tej czynności się zakrztusił to był winny. Próba stosowana przy kradzieżach.

– W krajach niemiecki stosowano także tzw. próbę zmarłego. Stosowana w przypadku zabójstw. Polegała na przyprowadzeniu podejrzanego do zabitej osoby. Domniemany zbrodniarz miał dotknąć jej ciała. Jeśli po tym zdarzeniu następowało krwawienie to stanowiło to dowód winy.

– w przypadku czarownic stosowano próbę pławienia, która polegała na wrzuceniu podejrzanej kobiety do wody. Jeśli tonęła to była niewinna. Jeśli jednak utrzymywała się na powierzchni to świadczyło o jej przestępstwie. Wierzono, że woda nie może przyjąć do siebie człowieka złego.

– w Polsce także były stosowane ordalia. Możemy o tym przeczytać w”Pontyfikale” biskupów z Krakowa z XII wieku. Także polskie prawo z XIV wieku wspominało o tego typu działaniach. Oto przykłady: „Jeżeli sędzia swojemu człowiekowi, który jest oskarżony, a nie może mieć świadków nakazuje walczyć, ów zaś mówi, że nie może walczyć, i dowodzi swej niemocy w jakiś sposób, wtedy musi on nieść żelazo.

Istnieją dwa sposoby próby żelaza. Jeden polega na tym, że kładzie się żelaza jedno od drugiego o krok… ma wejść na żelazo tak, żeby zrobił trzy kroki na żelazie… Jeśli się człowiek poparzy, to jest zwyciężony. Jeśli zaś nie wkroczy na żelazo, a tak samo jeśli stawi jeden krok niewłaściwie, jest zwyciężony. Trzeba mu oparzenie opatrzy woskiem aż do trzeciego dnia i opiekować się człowiekiem troskliwie, czy jest poparzony czy nie…

Drugi sposób polega na tym, że kładzie się żelazo wysoko na kamieniu albo na żelazie z pewnym wolnym miejscem, tak żeby człowiek mógł je ująć spod spodu i podnieść żelazo, które ma nieść trzy kroki. Jeśli je rzuci wcześniej, to jest zwyciężony w tym, o co go obwiniono. Tak samo uchodzi za zwyciężonego, jeśli się poparzy. Należy mu rękę opatrzyć, jak to wyżej powiedziano. Owe obydwa żelaza, pierwsze w wypadku kroczenia po nim i ostatnie w razie niesienia go, należy rozżarzyć.” (przekład J. Matuszewski)

Na podstawie

E. Potkowski, Czary i czarownice, Warszawa 1970

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.0/10 (5 votes cast)
Sądy Boże, 9.0 out of 10 based on 5 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.