Prokopiusz zostawił po sobie „Historię sekretną” czyli dzieło pełne plotek, wytykania błędów, paszkwilów. Stawia to w zupełnie innym świetle Justyniana zwanego Wielkim.
- cesarzowa Teodora stosowała tortury:
(…) Teodozjusza (…) zamknęła w ciemnej piwnicy i uwiązała za szyję do jakiegoś żłobu na sznurze tak krótkim, że był stale naprężony i ani na chwilę nie dało się go obluźnić. Stojąc tak bez przerwy przy tym żłobie, nieszczęśnik ów jadł, spał i załatwiał wszystkie potrzeby naturalne, i brakowało tylko, żeby ryczał, a byłby zupełnie podobny do osła. W ten sposób spędził nie mniej niż cztery miesiące, aż dostał pomieszania zmysłów i miał częste napady szału; wreszcie zwolniono go z tego więzienia i wkrótce potem zmarł.
Teodora spotkała inna kara. Jego głowę związano na wysokości uszu rzemieniem po czym go zaciskano.
- opis charakteru Justyniana:
Chętnie czynił zło, łatwo ulegał wpływom, był typem człowieka, o którym mówią „dureń i łajdak”. Sam nigdy nie mówił ludziom prawdy, w słowach i czynach powodował się podstępnymi intencjami, a jednocześnie łatwo padał ofiarą tych, co go chcieli oszukać. Była w nim jakaś dziwaczna mieszanina zła i głupoty. (…) Był więc ów cesarz człowiekiem nieszczerym, podstępnym, obłudnym; umiał skrywać gniew, prowadzić podwójną grę i znakomicie udawać wiarę w swoje słowa. Nawet łzy ronił nie z radości czy żalu, lecz w zależności od potrzeby zmuszał się w odpowiednich chwilach do płaczu.
To tylko część cech, które Prokopiusz przypisywał Justynianowi
- według plotek matkę Justyniana nawiedził kiedyś demon, z którym miała zajść w ciążę.
- jeden z dworzan twierdził, że pewnego razu widział jak głowa cesarza znikła, a jego ciało krążyło po sali. W innych opowieściach twarz Justyniana zmieniała się w bryłę mięsa by po jakimś czasie wrócić do naturalnych rysów twarzy.
- pewnego razu cesarza miał odwiedzić mnich. Jednak zatrzymał się w drzwiach sali i nie wszedł dalej. Później opowiadał, że zobaczył na tronie Księcia Ciemności.
- cesarz był chciwy, w przypadku wydawania sądów chętnie brał łapówki zarówno od jednej jak i drugiej strony. Kto dał więcej to wygrywał sprawę.
- Teodora przy spotkaniach z urzędnikami kazała im padać na twarzy i przytykać usta do jej stóp. Od łaski cesarzowej zależało czy urzędnik może powiedzieć o sprawie z którą przyszedł. Zresztą podobnie czynił sam Justynian, z tym że do stóp musiała padać także i najwyższa arystokracja.
- cesarzowa swoich przeciwników wywoziła na statkach w niewiadomym kierunku.
- Teodora sprzyjała zdradzaniu przez kobiety. Zdradzająca żona mogła udać się do cesarzowej by przedstawić sprawę odwrotnie. Mężowie z tego powodu musieli płacić grzywnę, byli chłostani, a także trafiali do więzienia.
- według Prokopiusza Justynian miał przyczynić się do śmierci dziesiątków milionów ofiar. Uważał, że łatwiej zliczyć ziarna piasku niż ofiary cesarza.
- pewnego razu Justynian zarządził, żeby do chleba dodawać popiół. Dzięki temu mógł zarobić większą sumę pieniędzy. Tworzona nawet sztuczną klęskę głodu by sprzedawać właśnie ten odpowiednio przygotowany chleb.
Na podstawie:
Prokopiusz z Cezarei, Historia sekretna, Warszawa 1998






