R.M. Edsel, B.Witter – „Obrońcy dzieł sztuki. Alianci na tropie skradzionych arcydzieł” [recenzja]

Obrońcy dziel sztuki

Czy zastanawiałeś się kiedyś co działo się z dziełami sztuki podczas drugiej wojny światowej? Gdzie się znajdowały, dlaczego zostały wykradzione przez III Rzeszę, w jaki sposób powróciły? Na te pytania oraz wiele innych odpowiedź przygotował Robert M. Edsel wraz z Bretem Witterem w książce zatytułowanej „Obrońcy dzieł sztuki. Alianci na tropie skradzionych arcydzieł”

Robert M. Edsel to amerykański pisarz oraz biznesmen. Mieszkanie we Florencji, kolebki renesansu, spowodowało iż zainteresował się losami dzieł sztuki, które zostały skradzione przez nazistów. Dzięki temu powstała książka „Rescuing da Vinci” (2007), oraz w 2009 roku „Obrońcy dzieł sztuki”. Założył także Fundację Obrońców Zabytków dla Ochrony Sztuki, która za zadanie stawia sobie odszukanie informacji o obrońcach dzieł sztuki oraz kontynuację ich pracy.  Tak więc autorem opisywanej książki jest fachowiec pierwszego sortu.

Tematyka jest bardzo interesująca. Praktycznie każdy kto słyszy hasło „II wojna światowa” myśli o działaniach zbrojnych czy też o zagładzie Żydów. Edsel zwraca uwagę jednak na sztukę, na wyroby ludzkiej kultury. Hitler przecież chciał niszczyć narody wraz z ich kulturową spuścizną. Alianci nie mogli do tego dopuścić. „Obrońcy dzieł sztuki” to książka o bohaterach, którzy nie mieli karabinu, do nikogo nie strzelali, a jednak uratowali nasz świat, naszą historię, nasze dziedzictwo.

Obrońcy dziel sztuki

Edsel podzielił swoje dzieło na trzy części zatytułowane kolejno „Misja 1938-1944”, „Europa Północna”, „Niemcy”, „Próżnia” oraz „Pokłosie”. Dwa ostatnie rozdziały dotyczącą bardzo ciekawych oraz istotnych informacji mówiących jak uratowano dzieła sztuki m.in z kopalni Altaussee. Moim zdaniem mógłby z tego powstać doskonały film. Forma w jakiej napisana jest książka przypomina trochę prace Bogusława Wołoszańskiego. Praktycznie w każdym rozdziale jest jakiś fabularyzowany fragment, który jest oparty jest źródłach, co stanowi dużą wartość. Stąd też czasem mamy wrażenie, że czytamy powieść przygodową dotyczącą odkrywania skarbów, a nie pracę historyczną.

Bardzo dobrym rozwiązaniem było dodanie listów(pisanych przez tytułowych bohaterów), rozkazów Hitlera i innych źródeł na początek rozdziałów. Doskonale wprowadza to w klimat panujących ówcześnie warunków a dodatkowo pewne informacje możemy sami zweryfikować. To duży plus dla autora. Nie są to jedyne dodatki. Oprócz tego na początku książki opisani są główni bohaterowie, a na końcu możemy przeczytać krótkie informacje o postaciach drugoplanowych. Dobrym pomysłem jest także zamieszczenie rozwinięcia skrótów. O wysokim poziomie merytorycznym świadczy bardzo rozbudowana biografia, która obejmuje także filmy oraz wywiady z żyjącymi jeszcze obrońcami dzieł sztuki.

Książka wydana jest w twardej oprawie. Pojawiają się jednak dwie rzeczy na które zawsze narzekam. Pierwsza z nich to przypisy, które znajdują się na samym końcu, a druga to materiał zdjęciowy, który pojawia się dwa razy. Zdjęcia wydane są na dobrej jakości papierze, ale osobiście wolałbym, żeby jakość wykonania była trochę gorsza, a fotografie znalazły się w tekście, dzięki czemu nie trzeba było by przerywać lektury na zanalizowanie ich.

„Obrońcy dzieł sztuki” to ciekawa pozycja nie tylko dla pasjonatów drugiej wojny światowej. Ważne informacje znajdą też osoby, które interesują się sztuką. Warto wiedzieć jak blisko było by jedne z największych dzieł ludzkości mogły zniknąć w mrokach historii. Chwała obrońcom sztuki!

Książka udostępniona do recenzji przez Wydawnictwo Dolnośląskie:

Publicat

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.