Pułkownik Kukliński. Bohater zimnej wojny.

„Nikt na świecie nie zaszkodził komunizmowi sowieckiemu tak, jak ten Polak” – dyrektor CIA Wiliam Casey z raportu do prezydenta USA Ronalda Reagana.   O Pułkowniku Kuklińskim krążą różne opinie. […]

Nikt na świecie nie zaszkodził komunizmowi sowieckiemu tak, jak ten Polak” – dyrektor CIA Wiliam Casey z raportu do prezydenta USA Ronalda Reagana.

 

O Pułkowniku Kuklińskim krążą różne opinie. Jedne z nich mówią, że był zdrajcą, inne, że był bohaterem. Te pierwsze są propagowane przez byłych działaczy służb bezpieczeństwa i ludzi wystawianych na piedestał przez reżim komunistyczny.

Fakt, Kukliński zdradził. Ale zdradził komunizm, a nie Polskę. Głównym celem Pułkownika było nawiązanie współpracy Wojska Polskiego z Armią Stanów Zjednoczonych. Dlatego w 1972 podjął decyzję o współpracy z amerykanami. Deklaracja Intencji Pułkownika Kuklińskiego, którą złożył na ręce Amerykanów, jest do dzisiaj w tajnych sejfach w Waszyngtonie. Ten akt – niemal polityczny – został uznany za początek największej misji wywiadowczej podczas zimnej wojny.

Kiedy Kukliński decydował się na współpracę z USA, związek sowiecki był u szczytu swojej potęgi politycznej i militarnej. Droga do opanowania Europy Zachodniej przez Sowietów, była łatwiejsza niż kiedykolwiek wcześniej, bowiem w Europie narastały nastroje antyamerykańskie i zarazem prosowieckie. Oznaczało to także katastrofalne skutki dla Polski. Istniała supertajna doktryna obronna Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ale nie była ona w rzeczywistości ani obronna, ani polska. Tak samo zresztą jak Układ Warszawski, który był faktycznie Układem Moskiewskim. Układ składał się przecież z rosyjskich generałów i marszałków, a siedziba była w Moskwie!

Przyjrzyjmy się co głosiła doktryna obronna PRL: Doktryna operacyjna polskich sił zbrojnych jest podporządkowana ogólnej doktrynie strategicznej sił socjalizmu. Nie negując znaczenia obrony, oddajemy priorytet działon zastępczym. Operacyjne zadania Polski w ramach Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego przewidują, że po wybuchu konfliktu zbrojnego Wojska Polskiego mają rozwinąć operację zaczepną na północno – nadmorskim kierunku operacyjnym, na odległość 500 do 800 kilometrów, w pasie 200 do 250 kilometrów, w tempie 60 do 80 kilometrów na dobę…

Z tego fragmentu i jeszcze kilku innych jasno wynika, że reżim sowiecki planował opanować Europę Zachodnią za pomocą III Wojny Światowej. Dalej czytamy: Za przypuszczalne obiekty uderzeń jądrowych należy, wydaje mi się, uznać: Śląski Okręg Przemysłowy, Warszawę, rejon Trójmiasta, Łódź oraz Poznań, Szczecin, Wrocław, Kraków.

Ryszard KuklińskiKiedy Ronald Reagan zobaczył się z Michaiłem Gorbaczowem, podczas spotkania wynikł pewien incydent, który zmusił Gorbaczowa do ustępstw. Sekretarz obrony USA, szef Pentagonu Caspar Weinberger, podał Reganowi jakieś dokumenty. Reagan przekazał je Gorbaczowowi, a ten z kolei dał je szefowi Sztabu Generalnego, Siergiejowi Achromiejowowi. Gdy Achromiejow zobaczył dokumenty, momentalnie zbladł. Były to szczegółowe plany lokalizacyjne najważniejszych punktów dowodzenia strategicznego na wypadek wojny atomowej – III wojny światowej. USA miało je namierzone od kilku lat. Pod koniec lat siedemdziesiątych, to właśnie Kukliński dostarczył te dane Amerykanom.

W jaki sposób wykradł supertajne plany Sowietów? W prosty sposób – zdobył ich zaufanie. Kiedy na mapie z planami ataków zaczęło dziać się coś nieoczekiwanego, jeden mały oficer, w samych skarpetkach wszedł na mapę i przestawił chorągiewki, po czym z butami w ręku wrócił na miejsce. Marszałek Ustinow poklepał go po ramieniu i powiedział: „Wot, mołodiec”. Wtedy właśnie Kukliński był poza wszelkimi podejrzeniami. A już wtedy współpracował z USA od dwóch lat!

Przez dziesięć lat współpracy z Amerykanami, Kukliński dostarczał wszelkie informacje. Znalazły się wśród nich m.in. strategiczne rozwinięcie sił zbrojnych Układu Warszawskiego do wojny, radziecki plan mobilizacyjny drugiego rzutu, który stacjonował za wschodnia granicą z Rosją. A także, radzieckie plany mobilizacyjne drugiego rzutu, które stacjonowały w Niemczech. Pułkownik dostarczał dane Amerykanom nie tylko o tym, co Sowieci planują, ale również o tym, czego nie planują.

Działam w warunkach maksymalnego zagrożenia. Wyjechał z Polski, kiedy już faktycznie jemu i jego rodzinie zagrażało śmiertelne niebezpieczeństwo.

Dzisiaj mapy i plany wojny atomowej znajdują się w Izbie Pamięci Pułkownika Kuklińskiego na Starym Mieście w Warszawie. W 2010 roku władze miasta, na czele z Prezydent Warszawy chcieli zamknąć to miejsce. Warto odwiedzić to miejsce upamiętniające największą akcję wywiadowczą XX wieku i zobaczyć, jak Pułkownik Kukliński patrzył na ręce władz reżimu komunistycznego.

Więcej informacji na Facebooku:

http://www.facebook.com/pages/Izba-Pami%C4%99ci-Pu%C5%82kownika-Kukli%C5%84skiego/350048611748916

Wszelkie informacje zaczerpnięte zostały z książki autorstwa Józefa Szaniawskiego „Konrad Wallenrod XX wieku. Pułkownik Kukliński”.

Tekst autorstwa Magdaleny Korzeniewskiej.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.0/10 (5 votes cast)
Pułkownik Kukliński. Bohater zimnej wojny., 8.0 out of 10 based on 5 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz