Polskie anegdoty z XIX wieku

Wiek XIX to ciężkie czasy dla polskiego narodu. Oto kilka ciekawostek z życia naszych rodaków.

– Słowacki w 1831 przebywał w Londynie gdzie zobaczył lokomotywę. Pisał do matki, że ujrzał „powozy, do których z pary uwiane zakładają konie, co zamiast owsa węgle ziemne jedzą!”

– pozycja chłopa była bardzo niska. Jeden z nakazów, który obowiązywał na wsi w powiecie rybnickim: „Jeśli braknie koni, muszą pracownicy dworscy na żądanie dominium dać się zaprząc do pługa i uprawiać rolę pańską”

– mimo tego, że Polska nie miała własnego państwa, to niektórzy nadal byli przeświadczeni o swojej doniosłej roli -Teofil Wiśniowski: „Posłannictwem Polski jest narzucać innym Słowianom świadomość wolności i dążenia do uzyskania swobodnego rozwoju pod każdym względem. Polska winna przewodniczyć w wyzwoleniu innych Słowian… Ona jedna ma z wątku historycznego, z położenia swego – warunki do wypełnienia tego obowiązku. I żaden inny naród słowiański w tym względzie Polaków wyręczyć nie potrafi!”

– wśród wyższych sfer panowała moda na wysławianie się w językach obcych. Unikanie języka polskiego doszło do tego stopnia, że jeśli już mówiło się w nim, to trzeba było go maksymalnie ośmieszyć przez świadomie robione błędy gramatyczne, stylistyczne itd.

– w XIX wieku zaczęto wydawać dzienniki w porze porannej. Żółkowski tak żartował: „Gazeta ranna, nie wiem przez kogo, ale zginęła”

– do Egiptu zawędrował jeden z powstańców, który wyrył na jednej z piramid napis: „Przekażcie wiekom noc 29 listopada”

– lud francuski nie miał zbyt dobrego zdania o Polakach. Tak więc słowo Polonais było używane by nazwać portiera w domu publicznym, a Polką była osoba sprzedająca erotyczne obrazki.

– wielu emigrantów popowstaniowych nie chciało wracać do kraju. Tymowski napisał do swojego brata, ponieważ potrzebował pieniędzy. Brat – wierny carowi, zrobił karierę. Polecił aby brat-emigrant wrócił, poddał się amnestii i zaczął żyć porządnie. Oto odpowiedź:

„Odebrałem list twój z osiemnastej daty.

Nie prosiłem o radę, ale o dukaty.

Cieszy mnie, żeś został wielkim szambelanem,

Całujże mnie w dupę z najjaśniejszym panem.”

– bardzo popularna była gra w karty. Na Zofii Kisielew – Potockiej, wielkiej fance gier karcianych, papież Pius IX wymógł obietnicę, że nigdy nie zasiądzie do gry w karty. Kobieta grała nadal – tyle, że na stojąco.

– istniało wiele powiedzonek wymierzonych w Niemców. Oto dwa z nich: „Od istnienia człowieka Niemiec wbija Polakowi ćwieka”, „Jak nie bydzie z zimy lata, tak nie bydzie z Niemca brata”

– Grolmann tak pisał po powstaniu listopadowym: „Chłop polski to najbardziej hultajskie i ograniczone stworzenie pod słońcem. Wrażliwy jedynie na rozkosz tańca i wódki… Księża i szlachta utrzymują go w stanie najgłębszej nieświadomości. Leń z urodzenia, przeciwny zasadniczo jakimkolwiek zmianom, nie znosi porządku i czystości zwłaszcza. Potrwa jeszcze długo, zanim potrafi się wydżwignąć ze stanu poniżenia, do jakiego doprowadziła go surowość panów i długa niewola… Czego nie wydarto chłopu daninami, pańszczyzną, odbierano pośrednio, przez wódkę. Żyje w nędznej chacie, bez sprzętów i własności, z wygłodzonym bydłem; chleb, którego u nas nie wypiekano by i dla psów, odrobina pyrek, surowa kapusta, zjełczałej kawalątko słoniny to całe jego pożywienie”

– w listach panowała moda na zagraniczne zwroty. Monsierowski, kiedy dostał list zatytułowany: „Monsieur, Monsieur Monsierowski” wziął to za kpiny i odpisał: „Gąsior, Gąsior Gąsiorowski”

Na podstawie

S. Wasylewski, Życie polskie w XIX wieku, Warszawa 2008

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (4 votes cast)
Polskie anegdoty z XIX wieku, 10.0 out of 10 based on 4 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

2 thoughts on “Polskie anegdoty z XIX wieku

  1. Ciekawe zwyczaje, warto o tym poczytać, szkoda tylko że wyższe sfery zamiast pięknie wysławiać się w języku polskim wolały języki obce…

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.