„Pochwała niepokory”

Pochwała niepokory

„Czy warto być niepokornym, rogatym, innym? Czy wypada iść pod prąd i działać wbrew schematom? Czy opłaca się żyć nieszablonowo, niezgodnie z obowiązującymi standardami i oczekiwaniami otoczenia?”

Taki oto tekst możemy przeczytać z tyłu książki zatytułowanej „Pochwała niepokory”. Jest to praca zbiorowa, w której zaprezentowane są krótkie biografie osób, które zostały zaklasyfikowane jako niepokorne.

Okazuje się, że wybór nie jest zbyt szczęśliwy. Po pierwsze wśród jedenastu bohaterów książki, aż trójka związana jest z Kościołem Katolickim. Nie mówię, że takie osoby nie mogą być niepokorne, lecz jednak założenia wiary katolickiej są inne. Wątpię też, by jeden z nich – Adam Chmielowski czyli św. Brat Albert – uznawał siebie za osobę, której brak jest pokory, która przecież stanowi cnotę dla Katolika. Wśród opisywanych osób znalazła się tylko jedna kobieta. Czy to znaczy, że polskie przedstawicielki płci pięknej były tylko i wyłącznie konformistkami? Nie wydaje mi się. Dodatkowy argument świadczący o nie najlepszym wyborze to opisanie osób z końca XIX wieku i czasów późniejszych. Mam wrażenie, że gdyby sięgnąć w głąb naszej historii to znalazło by się więcej ludzi niepokornych. Do głowy przychodzi mi na przykład Samuel Łaszcz, polski szlachcic, który według plotek miał sobie podbijać płaszcz niewykonanymi wyrokami sądu.

Pochwała niepokorySkoro wybór postaci nie przypadł mi do gustu, to jak było z samą treścią? Okazuje się, że dużo lepiej. Opowieść dotycząca wspomnianego wcześniej brata Alberta okazała się jedną z najciekawszych, które możemy przeczytać w tym zbiorze. Właściwie to każda z nich była dla mnie interesująca. Autorzy (każdy napisał jeden tekst) dobrze wywiązali się ze swojego zadania. W opracowaniach zbiorowych zazwyczaj poziom jest bardzo różny, a w „Pochwale niepokory” odpowiednio wysoki poziom został zachowany w każdym przypadku. Szkoda tylko, że autorzy nie zostali nam przedstawieni, tak więc znamy tylko i wyłącznie ich nazwiska.

Książka wyróżnia się ciekawą okładką, w której tytuł napisany jest do góry nogami. To interesujący pomysł. Biografie postaci zostały wzbogacone o fotografie, czasem nie najlepszej jakości. Mimo wszystko to dobry dodatek do tekstu, który podnosi wartość książki. Dodać należy, że każda z opowieści zakończona jest bibliografią, dzięki której możemy zdobyć dodatkowe informacje o bohaterze, który nas zainteresował.

Generalnie rzecz ujmując, „Pochwała niepokory” spełnia swoje zadanie, które przedstawione jest we wstępie. Zmusza do refleksji dotyczącej tego czy warto iść pod prąd, czy zachowania niekonformistyczne przynoszą nam coś dobrego czy też nie. Może postacie nie przedstawiają skrajnych nonkonformistów, ale na pewno ukazują osoby, które żyły takim życiem, jakim właśnie chciały.

Wydawnictwo:  Demart
Data wydania : grudzień 2011
Stron: 296

Cena: 39,90 zł

Książka udostępniona do recenzji przez wydawnictwo Demart

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.