Piracki kodeks

Piraci podpisywali swoiste umowy, które miały na celu „ucywilizowanie” zachowań ludzi na statku.

– umowy takie podpisywano przysięgając na Biblię, na skrzyżowane pistolety, czasem siedząc okrakiem na dziale

– za kradzież karą było albo rozstrzelanie albo porzucenie tj. zostawienie danego pirata na wyspie z małą ilością jedzenia, wody oraz naładowanym pistoletem. Wielu wybierało strzał w głowę.

– w powszechnym mniemaniu piraci walczyli o funkcję kapitana statku. Prawda jest jednak inna. Załoga sama wybierała lub usuwała kapitana według określonych zasad.

– fragment kodeksu Bartholomewa Robertsa: „Każdy będzie miał jednakowy głos w bieżących sprawach. Będzie miał równe prawo do świeżych zapasów i mocnych trunków za każdym razem, gdy będą one zdobyte, i też powienien ich używać dla swojej przyjemności, chyba że niedostatek uczyni potrzebnym dla wspólnego dobra przegłosowania ograniczenia. Każdy z członków załogi będzie wywołany z listy, rzetelnie, w swojej kolejności do udziału w łupach, ponieważ oprócz należnej mu części i poza nią, ma prawo do zmiany ubrań”

– jedno z ostrzeżeń: „Kto jednak oszuka kompanię na równowartość nawet jednego dolara w kruszcu, klejnotach bądź pieniądzach, ten zostanie porzucony. Jeśli którykolwiek obrabuje drugiego, rozetnie mu się nos i uszy, po czym zostanie odstawiony na brzegu gdzie ani chybi spotka go nędzny los”

– starano ograniczać picie alkoholu: „Światła i świece powinny być wygaszone o ósmej wieczorem i jeśli ktoś z załogi chce pić po tej godzinie, będzie siedział na otwartym pokładzie bez świateł”

– starano się dbać o czystość pirackiej duszy: „Nie wolno wprowadzać chłopców ani kobiet”, „Jeśli wyda się, że ktokolwiek uwiódł kobietę i zabiera ją na morze w przebraniu, zostanie ukarany śmiercią”

– dbano o porządek na statku: „Nikt nie uderzy drugiego na pokładzie statku, ale każda męska kłótnia powinna być zakończona na brzegu przy użyciu szabli, bądź pistoletu… Na komendę kwatermistrza każdy uprzednio ustawiony tyłem do drugiego powinien natychmiast obrócić się i oddać strzał. Jeśli któryś z nich tego nie zrobi, kwatermistrz wytrąci broń z jego ręki. Jeśli obydwaj chybią celu, powinni sięgnąć po swoje szable i ten który pierwszy przeleje krew przeciwnika zostaje ogłoszony zwycięzcą”

– istniały odszkodowania za poniesione straty: „Każdy kto zostanie kaleką lub straci kończynę na służbie, otrzyma 800 monet ośmiorealowych ze wspólnego skarbu, a za drobniejsze urazy – proporcjonalnie”

– kapitan nie był uprzywilejowany w każdej sprawie: „Kapitan nie jest uprawiony do lepszego pożywienia niż to, które jedzą najniżsi funkcją na pokładzie. Jeśli zauważą, że ma on lepsze jedzenie, marynarze przynoszą miskę z własnej mesy i wymieniają ją na kapitańską”

Na podstawie:

B.R Lewis, Kodeks piratów, Brema 2009

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.5/10 (4 votes cast)
Piracki kodeks, 9.5 out of 10 based on 4 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

3 thoughts on “Piracki kodeks

  1. Mam pytanie. Skąd autorowi wzięło się: " jedno z ostrzeżeń: ”Kto jednak oszuka kompanię na równowartość nawet jednego dolara" skoro w tamtych czasach nie znano tej waluty, a już na pewno nie na terenie obecnych Karaibów?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Pza tym to nie były żadne umowy, tylko kodeks panujący wśród załogi Bartholomewa Robeertsa i tylko wśród niej. Wszystkie punkty od 3., w którym on występuje przez 6 kolejnych to jego kodeks. A nie pozwalał pić, bo sam był abstynentem.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.