Narzędzia tortur

Różne narzędzia tortur

Oto maszyny, których celem było zadawanie człowiekowi bólu

– Perilaus skonstruował spiżowego byka. Jego wnętrze było wydrążone, a człowiek wchodził do niego przed odpowiednie drzwiczki. Pod bykiem zapalano ogień. W głowie spiżowego zwierzęcia były zamontowane piszczałki, więc według zapewnień konstruktora krzyki ofiary miały zamieniać się w piękną melodię.

– łamanie na kole było straszliwą karą stosowaną w szczególności we Francji. Polegało na przytwierdzeniu ofiary,  z szeroko rozłożonymi rękami i nogami,  do szprych wielkiego koła, które leżało poziomo. Następnie oprawca przy pomocy odpowiedniego narzędzia (na przykład młota) uderzał w każdą z kończyn, które łamały się w łatwy sposób.

– krosno było mocowane około metr nad ziemią. Była to pozioma maszyna, na którą kładziono człowieka. Ręce i nogi przywiązywane były do czterech albo dwóch (w zależności od rodzaju maszyny) kołowrotów, które były przesuwane przez oprawców. Przy stopniowym rozciąganiu ofiary opór stawiały mięśnie, następnie wiązadła, włókna. Dalsze rozciąganie rozrywało mięśnie aż w końcu wyrywało kończyny ze stawów.

„Panna Młoda z Norymbergii”, Pocałunek Dziewicy (Jungfernküs) znana była także w starożytności:

(…) Po tych słowach zjawiała się natychmiast postać kobiety. Nabis chwytał ją za rękę i podnosił z miejsca. Następnie brał w ramiona opornego i prowadził go w kierunku sylwetki, której piersi, dłonie i ramiona naszpikowane były ukrytymi pod szatą żelaznymi ostrzami. Naciskając plecy „kobiety”, powodował uruchomienie sprężynowego mechanizmu; po chwili nieszczęsny gość tkwił w żelaznym uścisku machiny i wkrótce godził się spełnić wszystkie żądania tyrana

W nowożytności ogólne założenia maszyny się nie zmieniły.

– w Angli stosowano tzw. „kajdany Skeffingtona”. Był to kabłąk, który połączony był zawiasami. Ofiara miała ręce związane z tyłu i zmuszona była uklęknąć w połowie maszyny. Oprawca zginał ofiarę w dół i zamykał drugą część kabłąka. Ciało ofiary kuliło się coraz bardziej. Następowało pęknięcie mostka, żeber, a nawet uszkodzenia kręgosłupa.

Krosno

– kciuki zgniatano przy p0mocy specjalnego imadła. Urządzenie składało się z dwóch sztabek, przez które przechodziły trzy pręty. Przy pomocy śruby zgniatano sztabki z palcami. Działanie maszyny opisał biskup Burnet w Historii moich czasów (1724-1734):

(…) gdy narzędzie tortur było gotowe, sędzia nakazał urzędnikowi, by kat założył imadło oskarżonemu, który w miarę zaciskania śruby cierpiał przez godzinę okrutne męki, aż omal nie stracił przytomności. Na koniec śruba była tak mocno zaciśnięta, że nie mogli odkręcić jej z powrotem, aż kowal, który wykonał imadło, musiał przyjść z narzędziami, żeby je zdjąć

– straszliwym urządzeniem były buty. Wcześniej wspomniany biskup Burnet mówił:

Gdy oskarżonego trzeba zakuć w buty, czyni się to w obecności członków komisji śledczej, a po wykonaniu tej czynności niemal wszyscy chcą uciekać. Widok jest bowiem tak przerażający, że nikt nie zrobiłby użytku ze skrzynki, gdyby nie otrzymał stanowczego rozkazu

Osobę kładziono na ławie, by jej nogi obłożyć odpowiednimi deskami. Następnie łączone je mocno ze sobą. Dalej między deski wbijano kliny (z drewna albo żelaza). Kości nieszczęśnika zazwyczaj łamały się lub wręcz rozłupywały.

– opis żelaznego krzesła:

Padł rozkaz, aby wnieść siedem spiżowych krzeseł i aby usiadło na nich siedem kobiet, które podczas męki świętego Błażeja zbierały krople jego nieskalanej krwi. Wtenczas krzesła owe podgrzewano do tego stopnia, że aż iskry buchały z nich niczym z rozpalonego pieca, a ciała ofiar były tak spieczone, że wszyscy ludzie stojący w pobliżu zalatywali spalenizną.

– tortura z wodnym krzesłem polegała na zanurzaniu ofiary do wody. Najczęściej do śmierdzącego, mulistego stawu.

– uzda sekutnic opisana przez Georga Riley’a Scotta w Historii tortur (1940):

Uzda ta była wykonana z żelaza i przypominała nieco hełm, tyle że miała ażurową konstrukcję i krępowała język przy pomocy knebla wchodzącego w usta. Trzeba przy tym stwierdzić, że knebel ten sprawiał ofierze wyjątkową niewygodę i ból (…) Egzemplarze zachowane w licznych muzeach na obszarze całego królestwa wskazują na istnieje różnych odmian urządzenia; niektóre potrafiły spowodować tak dotkliwy ból i obrażenia, że ich noszenie, choćby przez krótki czas, stanowiło formę tortury. W niektórych przypadkach część wchodząca w usta miała spiczaste zakończenie jak ostroga lub była naszpikowana kolcami

– czasami ofiarom przypinano do szyi obrożę przytwierdzoną np. do krzyża na rynku. Czasem dodatkową karą była chłosta

Na podstawie:

B. Innes, Historia tortur, Warszawa 2000


VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.7/10 (7 votes cast)
Narzędzia tortur, 5.7 out of 10 based on 7 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

4 thoughts on “Narzędzia tortur

  1. Gdzie masz to lewaku napisane, że "w imię boga". Zapytaj dziadka co KGB/UB wyprawiało w imię władzy ludowej!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: -3 (from 3 votes)
  2. Szczerze powiedziawszy to nie ma okresu kiedy ludzie nie dręczyliby innych torturami… Więc odnosi się to tak do okresu kiedy szanowna Inkwizycja zabawiała się żywotami ludzkimi, jak i do okresu II wojny światowej. W imię boga najwięcej osób zabito i torturowano w Hiszpanii a w Polsce było to marginalne zjawisko ( oczywiście w stosunku do innych obszarów europy )

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: +3 (from 3 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.