Laura Lee – Gdyby nie pogoda… Jak pogoda zmieniała historię

Gdyby nie pogoda

Przyznać trzeba, że Laura Lee wybrała sobie bardzo ciekawy temat, a przy tym niezbyt wyeksploatowany przez historyków. Pogoda, która wpłynęła na losy naszego świata. Dość odważna teza, ale okazuje się, że argumenty podane przez autorkę są całkiem przekonujące.

Przed przeczytaniem książki do głowy przychodziły mi stereotypowe przykłady czyli wojny Hitlera oraz Napoleona z Rosją, gdzie generał Mróz był jednym z ważniejszych rosyjskich żołnierzy. Okazuje się jednak, że przykładów działań pogody jest znaczenie więcej i to nawet na jeszcze większą skalę. Dość powiedzieć, że wedle słów autorki warunki pogodowe przyczyniły się do ochrony gatunku ludzkiego przed wyginięciem, czy też sprzyjały zasiedleniu Australii oraz podbiciu Ameryki Północnej przez Europejczyków.

Książka podzielona jest na wiele krótkich rozdziałów, w których przedstawione są kolejne przykłady wskazujące na to, że jednak pogoda również posiada karty w ręku w grze zwanej historią.

Parę słów należy się formie w jakiej książka została napisana. Autorka zdecydowała się postawić na ilość – stąd też jeśli ktoś oczekuje naukowych, rozbudowanych argumentów czy też rozważania na temat małego szczegółu przez kilka stron to nie jest książka dla niego. Oczywiście nie mówię, że Lee nie argumentuje swoich tez. Robi to zazwyczaj przekonująco, ale na bardzo małej powierzchni papieru. Wydaje się, że tak krótkie artykuły powinni mieć raczej miejsce w gazecie, a nie w książce. Nie jest to wada, ponieważ dzięki temu „Gdyby nie pogoda…” to pozycja lekka i przyjemna. A za dużą, ogromną wręcz zaletę należy uznać język autorki, która nie stroni od ciekawych porównań, a także wstawek humorystycznych. Czyta się to świetnie. Mimo tego niespecjalnie udały się tytuły. Jako przykład niech wystarczy: „Rany! Ale w Rosji jest strasznie zimno”.

Gdyby nie pogodaMimo wielu zalet „Gdyby nie pogoda…” zawiera też trochę wad. Dla wprawnego czytelnika będą to drobne błędy merytoryczne czy też nieścisłości, które nie zawsze zostały wyłapane przez wydawcę. Wydaje się, że Lee poświęca zbyt dużo miejsce wydarzeniom dotyczącym Stanom Zjednoczonym, często dość szczegółowym takim jak wyniki wyborów.

Niestety w książce nie zobaczymy żadnego zdjęcia, szkoda bo mogło by to wzbogacić tekst, a zważywszy na rozbudowaną tematykę to bez problemu można było je zamieścić. Nie mówiąc już o dodatkowym materiale takim jak mapy czy wykresy.

Po przeczytaniu książki pozostaje wrażenie, że „Gdyby nie pogoda” to raczej pozycja skierowana do młodszego czytelnika zważywszy na tekst pełny humoru, a także lekką, przystępną formę. Osobiście z przyjemnością czytało mi się kolejne przykłady zamieszczone przez panią Lee. Wielu autorów mogło by się uczyć lekkości języka od niej. Książka zdecydowanie warta polecenia chociażby na niespotykaną tematykę.

 

Wydawnictwo:  Demart
Data wydania : listopad 2009
Stron: 456

Cena: 39,90 zł

Książka udostępniona do recenzji przez wydawnictwo Demart

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

2 thoughts on “Laura Lee – Gdyby nie pogoda… Jak pogoda zmieniała historię

  1. Co do nadmiernego skupienia na Stanach Zjednoczonych, to jest to chyba powszechna choroba pisarzy tam mieszkających. Ostatnio czytałem książkę z trochę przeciwnego bieguna – science fiction dziejącą się w odległej przyszłości. Gość z Tytana (księżyca Saturna) miał odwiedzić Ziemię. I gdzie wylądował? Oczywiście w waszyngtonie 😉

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Podobnie jest z filmami s-f. Jeśli tylko mówimy o inwazji obcych czy czymkolwiek podobnym to zawsze akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych.

    Jednym z niewielu wyjątków jest Dystrykt 9, gdzie akcja dzieje się w RPA.

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.