Klęska historii czyli „Bitwa pod Wiedniem”

Borys Szyc z doklejanymi wąsami, www.dziennik.pl


No właśnie. Czy na pewno?

W internecie, przede wszystkim za pośrednictwem serwisu Histmag.org, rozgorzała dyskusja dotycząca zgodności faktów historycznych z materiałem filmowym.

„Bitwa pod Wiedniem” została wypunktowana już w zwiastunie. Zwrócono uwagę na przeszacowaną liczbę wojska tureckiego, pozycję Sobieskiego podczas walki, ahistorycznego orła (pochodzącego z 1927 roku), oraz kilka innych wpadek.

O co tutaj chodzi? Moim zdaniem tylko i wyłącznie o czepianie się. Spójrzmy prawdzie w oczy: ilu z nas zwróciło by uwagę na te szczegóły, gdyby nie dowiedziało się tego z internetu? Ile osób pasjonuje się na tyle odsieczą wiedeńską, żeby błędy popełnione przez producentów filmu stały się rażące?  Może jestem niedouczonym historykiem, ale osobiście chyba bym nie zwrócił na te potknięcia uwagi. No, może z wyjątkiem orła.

Spójrzmy na omawiany zwiastun. Czy naprawdę z punktu widzenia historii jest tak okropnie?

Cała ta krytyka odniosła już pewien skutek. Wielu internatów z góry wie, że film będzie słaby. Już teraz porównują go do ” Bitwy Warszawskiej”. Oczywiście może okazać się, że „Bitwa pod Wiedniem” będzie jeszcze słabszym filmem. Nie wiemy tego jednak i ciężko to ocenić po dwóch krótkich zwiastunach.

W dzisiejszym świecie w filmach lub serialach nie chodzi o zgodność historyczną. Spójrzmy na filmy takie jak „300”. Efektowna bajka podlana historycznym sosem.  Ta ekranizacja komiksu Franka Millera została okrzyknięta dramatem historycznym (powołuję się tutaj na największy polski serwis filmowy Filmweb). Historyk oglądający ten film powinien dostać zawału. Kto oglądał ten wie o co chodzi. I co? „300” okazało się wielkim sukcesem. Podobnie z serialami takimi jak „Rzym” albo „Dynastia Tudorów”.

Ludzie idący na film taki jak „Bitwa pod Wiedniem” będą oczekiwać przede wszystkim rozrywki. Będą chcieć zobaczyć jak w efektowny sposób Polacy rozbijają armię turecką. I nie będzie się liczyło to, że Sobieski zachował się inaczej, bo nigdy nie szarżowałby w pierwszej linii wraz ze swoją armią. Ludzie raczej będą mówić, że taki był z niego kozak, że odważył się na taki czyn. Niepotwierdzenie w źródłach będzie mieć poboczne znaczenie. Kino potrzebuje mocnych bohaterów. Liczy się przede wszystkim efekt. „Bitwa pod Wiedniem” ma być filmem efektownym, cieszącym oko dobrymi efektami specjalnymi, z dobrą fabułą i grą aktorską.

Uważam, że jeśli reżyser chciałby zamieścić w swoim filmie smoki, duchy, zjawy czy inne fantastyczne postacie to jego wola. Film nie ma być rekonstrukcją historyczną. Od tego są filmy dokumentalne.

Jeśli ktoś chciałby, aby taki film uczył czy był traktowany jako źródło wiedzy to jest po prostu niepoważny.

Artykuł z Histmag.org

http://histmag.org/?id=7124

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Klęska historii czyli "Bitwa pod Wiedniem", 10.0 out of 10 based on 1 rating
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

One thought on “Klęska historii czyli „Bitwa pod Wiedniem”

  1. Zgadzam się. Film ma być rozrywką, to jest kino przygodowe. Spójrzmy jakie filmy robią Rosjanie i jak budują w ten sposób swoją historię – 1612 czy Avgust. Vosmogo. Dzięki temu może ktoś później sięgnie do prawdziwej historii.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.