Jak ludzie posługiwali się magią?

Paracelsus

Ludzie od początku swojego istnienia wierzyli w czary, które pomogą im łatwiej znosić trudy życia, albo wręcz przeciwnie – zaszkodzić komuś.

– w Bretanii miało być źródło o cudownych mocach. Wystarczyło zaczerpnąć z niego wodę i polać leżący obok kamień, aby na niebie pojawiły się chmury i spadł deszcz.

– u wielu ludów panowało wierzenie, że wystarczy mieć jakąś część ciała (włosy, zęby itd) należącą do człowieka, któremu chce się zaszkodzić by czary były skuteczne.

– Francis Bacon pisał, że natarcie specjalną maścią broni, która zadała ranę pozwoli wyzdrowieć zranionemu człowiekowi. Jeśli jednak jej się nie miało to wystarczyło mieć podobny przedmiot – skutek ten sam.

– chłopi francuscy wierzyli, że wymioty były spowodowane odczepieniem się żołądka. Znachor, który zajmował się wyleczeniem nieszczęśnika sam padał z jękiem na ziemię. Dzięki temu miał mu się także odczepić żołądek. Następnie cały proceder był powtarzany a żołądek się przyczepiał, co przynosiło także ulgę choremu.

– duchowny z Mediolanu z XI wieku Anzelm z Besate podał przepis, dzięki któremu można było wywołać miłość u wybranej osoby: „Weź jednego koguta i czarnego kota, owiń te zwierzęta w koźlą skórę, zamórz je tam głodem, a następnie spal. Popiół ich wywoła wielką miłość u kobiet i dziewczyn”.

– ludzie często nosili ze sobą amulety. Pliniusz napisał w encyklopedii przyrodniczej „Historia naturalna” o działaniu ametystu o purpurowym kolorze. Miał on pozwolić zachować trzeźwość nawet przy dużym pijaństwie. Do tego jeśli umieści się na nim nazwę księżyca albo słońca i zawiesi na szyi z włosami pawiana lub piórami jaskółczymi to taki kamień chronił także przed czarami.

Pliniusz Starszy, wyobrażenie

– w średniowieczu wierzono w istnienie „smoczego kamienia”, który miał być schowany w głowie smoka, a zdobycie go wiązało się oczywiście przez pozbawienie głowy tego stwora. Kamień miał przynosić szczęście i uzdrawiać choroby.

– według Paracelsusa (XVI wiek) istniał „kamień filozofów” (lapis philosophorum),który miał odmładzać, uzdrawiać choroby a przede wszystkim zamieniać metale w złoto.

– oto polskie zaklęcie z XIX wieku, które miało leczyć chorobę bydła:

„Jest tu żółw,

co ma siedem głów,

Od siedmiu do sześci,

od sześci do pięci,

od pięci do czterech,

od czterech do trzech,

od trzech do dwóch,

od dwóch do jednego,

od jednego do nic.

A ty, żółwiu, do ziemi kic!”

– inne zaklęcie:

„Jechał Pan Jezus na osiełeczku

bez kalinów lasek, bez zielony mosteczek.

Osiełek się zepśnął i nóżeńkę wywichnął.

Najświętsza Panienka bieżała i osiełeczka leczyła:

– Niech będzie skóreczka ze skóreczką,

kosteczka z kosteczką,

krewka z krewką,

żyła z żyłą,

siła z siłą.”

– ciekawy czar starożytny znaleziony w Pompejach:

„SATOR

AREPO

TENET

OPERA

ROTAS”

Oznacza: „Siewca Arepo trzyma z trudem koła”. Nie było by w nim nic ciekawego gdyby nie to, że można go tak samo odczytać od tyłu jak i z przodu oraz z góry i na dół.

– magiczne właściwości przypisywano także relikwiom. Przykładowo ząb św. Jana Chrzciciela uleczył pewnego rycerza z szaleństwa. W opactwie Saint – Riquier w XI wieku można było znaleźć następujące rzeczy: kawałki krzyża Jezusa, sandał, kamień z góry na którym odbywał modlitwę, włosy Matki Boskiej, fragmenty jej szat, włosy z brody św. Piotra, szczątki jego domostwa, palec św. Apolinariusza.

– relikwie były także przedmiotem handlu. Przykładowo Ludwik IX Święty zakupił za 20 tysięcy funtów srebra koronę cierniową Jezusa.

– czarownicy często byli przepytywani przez inkwizytorów. Oto przykładowe tematy pytań zaczerpnięte z „Podręcznika tropienia heretyckiej zbrodni”dominikanina Bernadra Guidonis: „o dawaniu do jedzenia włosów, paznokci i innych jeszcze rzeczy”, „o przepowiadaniu przyszłych zdarzeń”, „o zbieraniu ziół na kolanach z twarzą zwróconą na wschód odmawiając Ojcze nasz”, „o figurkach woskowych lub innych, które chrzci się: w jaki sposób je chrzczono, do jakiego użytku lub w jakim celu je robiono”, „kto przychodził do niego o radę, szczególnie w ostatnim roku”

– u Franków istniała wiara w strzygi lub strzygonie. Mieli być to ludzie, którzy zamieniali się w wampiry oraz pożerają wnętrzności człowieka. Wiara była na tyle mocna, że Karol Wielki w 785 wydał przepis: „Gdyby ktoś uwiedziony przez diabła wierzył, według zwyczaju pogan, że jakiś mężczyzna lub kobieta jest strzygą i pożera ludzi, i gdyby z tego powodu spalił strzygę lub dał jej zwłoki do zjedzenia lub zjadł ją, ma być ukarany śmiercią”.

Na podstawie

E. Potkowski, Czary i czarownice, Warszawa 1970

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.8/10 (4 votes cast)
Jak ludzie posługiwali się magią?, 9.8 out of 10 based on 4 ratings
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

2 thoughts on “Jak ludzie posługiwali się magią?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.