Charles Chaplin – Autobiografia [recenzja]

Charlie Chaplin Autobiografia

Nie ma chyba osoby, która nie kojarzy niskiego człowieka z charakterystycznym wąsikiem, laseczką oraz oryginalnym ubraniem. To Charlie Chaplin, jedna z największych gwiazd kina niemego. A przy okazji interesująca osobowość.

Co można znaleźć w biografii napisanej przez samego bohatera? Nie jest to tylko i wyłącznie zapis życia. „Autobiografia” pełna jest anegdot z życia ówczesnych gwiazd filmowych, polityków, artystów. Chaplin nie boi się pisać o swoich korzeniach, kiedy to wychowywał się w londyńskich slumsach. Nie obawia się także pisać o wielkich pieniądzach, często zwracając uwagę na to, że starał się wynegocjować jak największe sumy. Wydawać by się mogło, że wyłania się z tego obraz człowieka chciwego, lecz jest to nieprawdą. Aktor znał swoją wartość i potrafił się dobrze wycenić.

Biografia pełna jest nie tylko faktów z życia bohatera, lecz także wielu przemyśleń dotyczących spraw technicznych tworzenia filmów, komponowania muzyki czy też krytyki kina dźwiękowego.

Autor w swojej prozie nie podaje zbyt wielu dat, więc czasami jest ciężko połapać się, o którym okresie życia jest mowa.

Książka trzyma nierówny poziom. Momentami jest wręcz pasjonująca (dla mnie były to fragmenty dotyczące krytyki filmu dźwiękowego, oskarżenia o komunistyczne sympatie oraz spotkanie z rodziną Einsteinów), lecz dość często się zdarza, że Chaplin zarzuca czytelnika nazwiskami osób z którymi się spotkał. Wygląda to tak: jadłem dzisiaj kolację z panem takim a takim, panią taką a taką itd. Trzeba dość dobrze znać się na kinie czy też realiach tamtych czasów, żeby wiedzieć o kim mowa. Jest jednak i akcent polski – spotkania z Polą Negri oraz Ignacym Paderewskim. Dziwi mnie także, że autor mało uwagi poświęca swoim żonom i dzieciom. Często ślub czy też narodziny dziecka są na poboczu narracji.

Charlie Chaplin Autobiografia

Wartość książki podnoszą czarno-białe fotografie, które nierzadko zajmują nawet i pełną stronę. Na końcu możemy przeczytać spis filmów, w których Chaplin uczestniczył. Duże wrażenie robi rok 1914, kiedy to wyszło ponad 30 filmów z tym aktorem.

„Autobiografia” została wydana w twardej oprawie, a tekst dzieli się na trzydzieści jeden rozdziałów. Z racji tego, że żaden z nich nie ma nazwy (tylko cyfry), nie ma też spisu treści, który w niewielkim stopniu ułatwiałby poruszanie się po tekście. W oryginalny sposób zamieszczony jest tytuł (widoczny na każdej stronie), który jest pionowo po lewej stronie tekstu. Podczas czytania zobaczyłem parę literówek, lecz nie było ich na tyle dużo, żeby przeszkadzały czy też irytowały. Zauważyłem także niezbyt dokładne przypisy. Czasami tekst obcojęzyczny jest tłumaczony, a czasem nie.

Warto czytać autobiografie chociażby po to, żeby zdobyć informacje z pierwszej ręki. Przyznaję, że nigdy nie byłem szczególnie zainteresowany postacią Charliego Chaplina, a także posiadałem tylko potoczną wiedzę na jego temat. Lektura jego autobiografii wiele w tym obrazie zmieniła. Bohater jest interesującą postacią nawet jeśli nie jesteś fanem kina.

Książka udostępniona do recenzji przez Wydawnictwo Dolnośląskie:

Publicat

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Ciekawe? Podziel się!
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz

2 thoughts on “Charles Chaplin – Autobiografia [recenzja]

  1. hehehe, nie ma to jak literowka w dobrym miejscu. "Podczas pytania zobaczyłem parę literówek, lecz nie było ich na tyle dużo, żeby przeszkadzały czy też irytowały."

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Racja. Czasem nie warto ufać autokorekcie 🙂

    Dzięki temu w recenzji znalazł się też element humorystyczny 🙂

    Już poprawione. Dzięki.

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.